środa, 8 lipca 2015

S02E04 - Furia!

Spokojnie, nie trzeba się od razu tak denerwować!
Trwało to szybciej, niż bohaterowie się spodziewali. Krąg rozgrzanego metalu rósł i nagle cała część grodzi została wyrwana. Jakiś mechaniczny koszmar na sześciu odnóżach cofnął się w głąb korytarza, robiąc miejsce zcyborgizowanym szturmowcom. Nie chcą ryzykować zdehermetyzowania mostka. Szarżują, trzymając w dłoni miecze i inną broń białą.
Walka jest krótka i brutalna. Grupa pokrywa ogniem wejście na mostek. Szturmowcy padają jeden za drugim, ale części udaje się przebić. Sytuacja jest o tyle dobra, że większość żołnierzy jest ranna - celnie rzucony przez Salomona granat zranił większość z nich. Niestety, wrogowie okazują się być twardymi przeciwnikami...
...To znaczy sprawiają takie wrażenie, dopóki Red nie wpada w furię. Krew chlusta strumieniami na ściany, kiedy przebija się przez szturmowców i rozcina ich na kawałki, jakby byli szmacianymi lalkami. W sukurs idzie mu Idalia, rozstrzeliwując resztę dwoma spp.
Mniej więcej wtedy na mostek wpełza olbrzymi mech... i zatrzymuje się, zhakowany przez Sala, Siódemkę i Allison. Kiedy opada bitewny kurz bohaterowie spostrzegają nieruchomo leżącego Udeze. Ida wrzeszczy i rzuca się mu na pomoc. Niestety, jest zbyt późno, ma w sobie zbyt wiele chemii i nanoidów. Siódemka cuci Idalię - ta wymontowuje moduł wkrzeszenia.
- Znasz ten statek tak dobrze, jak ja sama - mówi do Idy Siódemka - Trenowałaś tu przez długie miesiące! Poprowadzimy wszystkich na czwarty pokład, do doku myśliwców. Może jest tam jeszcze jakiś statek - dodaje, po czym wszyscy opuszczają mostek.
Sześcionogi robot smętnie wlecze się za bohaterami.

Wcześniej

Avitus. Największe składowisko rdzy w całym subsektorze.

Grupa spotyka się w knajpce znajdującej się na pokładzie Avitusa, olbrzymiego statku kolonizacyjnego, który nigdy nie opuścił orbity swojej planety (również nazywającej się Avitus) z Baldo Ercole, starym znajomym Idalii z wojska, lokalnym kacykiem i handlarzem. Baldo zna się trochę na medycynie, szmuglował leki i handlował z objętymi kwarantanną planetami. Avitus jest oddalone jedynie 40 LY od Mordax, stąd wydaje się naturalnym wyborem, żeby obgadać temat zarazy. 
Baldo z miejsca odradza pakowanie się w sprawę zarazy, ale widząc determinację Idalii szybko ustępuje. Wspomina, że ta sprawa wciąż żyje. Ważni ludzie zainwestowali w tę epidemię masę forsy i nie spodoba się im, że ktoś to rozgrzebuje. Z drugiej strony, niejednemu bossowi zależy na wyjaśnieniu sprawy i przywróceniu normalnego ruchu z Mordax - możliwe, że grupa znajdzie sojuszników. Ercole daje Idzie bezpośredni kontakt. Jest nim Alexiei Salmanov, lekarz i dowódca jednej z sekcji na pokładzie Avitusa. Salmanov miał niejasne powiązania z tamtą sprawą - ale walczył z prawie identyczną epidemią. Bo taka wybuchła również na pokładzie Avitusa, w jednej z odciętych, zacofanych sekcji. Po standardowych uprzejmościach ekipa rusza do doku - sekcja Alexieia jest kawałek dalej, trzeba tam się dostać bezpośrednio z pokładu Brzytwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz