![]() |
| Nosz kurwa, bez przesady! |
I nagle przestaje być kolorowo.
Allison i Siódemka dostrzegają cień kryjący się w jednym z korytarzy. Kiedy napastnik domyśla się, że został zauważony, rusza biegiem. Siódemka wrzeszczy “To Lancaster! Salomon, każ mechowi nas bronić i uciekaj!” po czym rusza sprintem. Nikt nie podważa jej zdania. Wszyscy ponownie ruszają ile sił w nogach.
Sal blokuje najbliższe sekcje, rozkazuje robotowi nie przepuścić Lancastera, po czym rzuca się do szaleńczego biegu. Promy są niedaleko, ale wcześniej grupę czeka walka z cyborgiem…
Teraźniejszość
Rząd Mordax okazuje się być bardzo hojny. Oprócz medali (ładne… no dobra, tandetne) oferuje dostęp do różnych części i tygodniowy, darmowy dostęp do tutejszej stoczni. Sal i reszta nie przepuszczają okazji. Wydają niemal cały, roczny zarobek z leku by poprawić osiągi Brzytwy.
W między czasie z grupą kontaktuje się Clark - człowiek, który jest teraz “jedynie” wysoko postawionym urzędnikiem, ale kiedyś był szychą, handlującą w całym sektorze. Clark proponuje bohaterom pracę. Trzeba polecieć na Manticore, dziką planetę władaną przez nowoczesną szlachtę, gdzie niejakiemu Sir Olwynowi skradziono muzealny eksponat statku kosmicznego. Clark wpłaca na konto grupy 5 000 i wgrywa plik będący kluczem uwierzytelniającym dla ekscentrycznego, rzekomo świeżo nawróconego bogacza.
![]() |
| Ciasna, ale własna. |
Grupa oczywiście zaczyna grzebać w jego opowieści, im głębiej się wkopuje, tym więcej ciekawych faktów poznaje. Clark współpracował z GCC, ale nawalił. Olwyna nie zna. Próbuje za to zamontować na statku moduł, który będzie w stanie sparaliżować Brzytwę - jak się okazuje na rozkaz (lub prośbę) Canasty, który chyba w końcu odnalazł bohaterów.
Bohaterowie spędzają w mesie długie godziny debatując nad przygotowanymi przez Udeze zapiekankami odnośnie dalszych posunięć. Ostatecznie staje na próbie kontaktu z Sir Olwynem i wykonania dla niego zadania (dziwnego - bo ten muzealny eksponat wyleciał prosto z gabloty). W razie gdyby na horyzoncie pojawił się Canasta… Cóż, drugi raz dziewczyny nie będą tak łagodne i nie ograniczą się do ośmieszenia dawnego kumpla Reduna.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz